piątek, 26 kwietnia 2013

"Klątwa tygrysa" - Colleen Houck

OPIS:

Magnetyczne oczy tygrysa.

Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.

Namiętność silniejsza niż strach.

Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.

Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

"Jakimś cudem tłumaczenie się ze swojego życia z czasem wcale nie staje się prostsze."


MOJA OPINIA:

Kelsey mieszka wraz z rodziną zastępczą, gdyż jej biologiczni rodzice zginęli w wypadku. Dziewczyna postanowiła pomagać swym opiekunom, więc znalazła pracę w cyrku, gdzie poznała tajemniczego tygrysa. Nastolatka od razu poczuła więź z niebezpiecznym zwierzęciem, spędzała z nim wiele godzin, mówiła do niego, jak do normalnego człowieka oraz czytała mu różne książki i wiersze. Jednym słowem bardzo się z nim zaprzyjaźniła, wcale się go nie bojąc. Gdy pan Kadam postanowił odkupić od cyrku tygrysa Rena, Kelsey dostała propozycję, aby pojechać wraz z panem Kadamem do Indii i sprawować piecze nad tygrysem przez kilka tygodni. Szybko jednak okazało się, iż wszystko było zaplanowane zupełnie inaczej niż osiemnastolatce się wydawało. Pan Kadam nie mówił całej prawdy, a zaprzyjaźniony tygrys Ren, okazał się zupełnie kimś innym...

"Uszy do góry, życie często wydaje się beznadziejne i zbyt skomplikowane, by cokolwiek mogło dobrze się skończyć."

Po "Klątwę tygrysa" sięgnęłam za namową przyjaciółki. Wcześniej napotkałam wiele kuszących recenzji tej książki, ale jakoś nie miałam większej ochoty na zapoznanie się z dziełem pani Colleen. Jakiż to był błąd! Ta pozycja okazała się wprost fenomenalna! 

Zacznijmy od pomysłu na książkę, który był ogromnie ciekawy i oryginalny. Wplecenie we wszystko kultury Indii, starodawnych zwyczajów, języka hindi, wielu zagadek, pradawnych legend i tak niesamowitego zwierzaka, jakim jest tygrys, było wręcz genialne. Z wielka chęcią poznawałam wraz z Renem i Kelsey dżungle, w której odnajdywali sposób na złamanie klątwy.

Klimat, jaki stworzyła pani Houck był wyjątkowo świeży i wciągający. Opisy dżungli oraz miejsc w Indiach, nie nudziły przesadnymi ilościami, ani nie były ubogie. Pisarka swymi opisami sprawiała, że czułam się zupełnie tak, jakbym towarzyszyła Renowi i Kelsey w ich pełnej niebezpieczeństw podróży!

"To, że czasem potrzebujemy pomocy, nie znaczy, że jesteśmy słabi."

Klątwa, która ciążyła nad Renem i jego bratem Kishanem, była idealnie dopracowana i pełna zagadek.
Autorka książki wszystkie swe pomysły doskonale wcieliła w życie. Zadziwiała czytelnika swymi niebanalnymi pomysłami i potrafiła zaskoczyć czytelnika na każdym kroku. Wiele razy, gdy myślałam, że główni bohaterowie dostaną chwilę wytchnienia, ponownie pojawiał się jakiś zwrot akcji i adrenalina nie opuszczała nie tylko Kelsey i Rena, lecz również osobę, która zagłębiała się w dziele pani Colleen Houck.

Od samego początku poczułam więź z główną bohaterką. Kelsey była bardzo intrygującą postacią, która niesamowicie szybko zyskała moją sympatię. Nastolatka cechowała się silnym, nieprzejednanym charakterem, miała poczucie humoru i swym sarkazmem potrafiła sprawić, iż czytelnik chichotał pod nosem, bądź także podziwiał ją za jej pomysłowość. Niesamowicie ceniłam tę postać za jej wytrwałość. Niestety pod koniec książki sytuacja trochę się zmieniła. Kelsey zaczęła toczyć walkę z samą sobą. Wiele rzeczy robiła wbrew sobie, tylko dlatego, że uważała, iż może zostać zraniona. Nie chciała wierzyć własnym uczuciom i zaprzeczała samej sobie. Niektóre jej decyzje bardzo mnie zastanawiały, ale mimo to, starałam się ją w pełni zrozumieć - nie zawsze to jednak wychodziło. 

"[...] uświadomiłam sobie, jak bardzo kruchą i delikatną rzeczą jest ludzkie serce."

Ren okazał się bardzo interesującą postacią. Chciałam poznać wszystkie oblicza naszego księcia. Jako człowiek potrafił być on czuły, wrażliwy i delikatny, lecz, gdy było to konieczne, ukazywał swą dziką naturę, która potrafiła wbić czytelnika w poduszkę. Niezmiernie intrygowała mnie ta postać i również niesamowicie szybko ją polubiłam. Mogłabym czytać i czytać dialogi tegoż oto księcia!

Wątek miłosny według mnie był idealny. Nie rozwijał się za szybko, co często zdarza się w książkach. Zaczęło się od przyjaźni, tak jak w prawdziwym życiu. Choć niekoniecznie najpierw zaprzyjaźniamy się z tygrysem, aby odnaleźć więź i rozbudzić uczucie do człowieka. Tak samo, jak cała książka - wątek miłosny był pełen niespodzianek. Niestety (choć może stety) pod koniec książki zapachniało mi trójkącikiem. Nic nie mam do tego pomysłu, gdy jest ciekawie wykreowany, a nie w taki sam sposób, jak połowa dotychczasowych pozycji. Jednak wielu osobom sytuacja, w której za jedną dziewczyną ugania się kilku mężczyzn, może wydać się oklepana i w żaden sposób nieatrakcyjna. W "Klątwie tygrysa" nie jest ona zbyt rozwinięta, czego spodziewam się doczekać w kolejnych częściach.

"Po prostu złamane serce długo się goi."

Język, jakim posługuje się pani Colleen jest bez zarzutu. Łatwy i przyjemny. Książkę bardzo szybko się czyta i nim się obejrzymy, zostaniemy wciągnięci w wir niesamowitych zagadek i intrygującej miłości.

Komu mogę polecić tę książkę? Wszystkim, którzy lubią zaskakujące zagadki, zwroty akcji, intrygujący pomysł na fabułę oraz ciekawy wątek miłosny. "Klątwa tygrysa" zaskoczy Was niejednokrotnie i sprawi, że nie będziecie się mogli oderwać od tej pozycji! Po zaskakującym zakończeniu nie będziecie w stanie zrobić nic innego, jak tylko pobiec po drugą część tej niesamowitej serii.

"Kiedy życie wręcza ci cytrynę, upiecz ciasto cytrynowe."

20 komentarzy:

  1. Mnie się "Klątwa tygrysa" średnio podobała. Wątek miłosny był straszliwie dramatyczny i pompatyczny, kiedyś pewnie sięgnę po drugą część, z ciekawości, bo może okaże się lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie słaba książka. Uważam, że jej jedynym plusem był ciekawy pomysł. Choć z opisów, jakie serwowała mi autorka myślę raczej, że zna Indie z przewodnika, a nie z autopsji, choć mogę się mylić. Jeśli się mylę to po prostu nie umie pisać.
    Nie podobały mi się kreacje postaci. Kelsey uważam za idiotkę, bez poczucia własnej wartości. Idealność męskich bohaterów jest żenująca.
    A język tekstu dla mnie był koszmarem. Od razu widać, że to debiut pisarki. Idiotyczne opisy mycia zębów, przebierania się w pidżamę, uruchomiania mikrofalówki itp. Do tego sztuczne wypowiedzi bohaterów, stworzyły patetyczną całość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale kiedś się skuszę, tylko jeszcze nie wiem kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi bardzo podobała się ta książka. Sięgnęłam po nią z ciekawości i nastawiałam się na nudę, a tu takie miłe zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedawno wypożyczyłam z biblioteki i zamierzam w trakcie majówki przeczytać. Mam nadzieję, że mi się spodoba tak samo jak tobie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam rozwiązywać zagadki podczas czytania książek, zdania na temat tej pozycji są rózne, dlatego nie wiem, czy warto

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie ją przeczytać! *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam całą serię, bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. śniło mi się dzisiaj że walczyłam (dosłownie xd) z tłumem o czwartą część serii :DDD

    a z recenzją oczywiście całkowicie się zgadzam, bo i mi baaardzo podobał się pierwszy tom :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepsza książka jaką czytałam !!!! Ktoś wiedział co jest dobre !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy tom mam, ale gdzieś przepadł... Czyli mam, ale nie mam :D Pożyczony został i nie wrócił bu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że Klątwa Tygrysa podbiła także i twoje serce. Mi obecnie zostaje czekać z niecierpliwością na część 4 ;-)

    Serdecznie pozdrawiam
    Sunrise

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna książka, naprawdę polecam ;)
    Cytat na końcu najlepszy ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie w miarę mi się podobała, ale momentami coś mi nie pasowało...

    OdpowiedzUsuń
  16. Po Twojej recenzji brzmi bardzo zachęcającą, szczególnie, że pisarka dobrze wykreowała wątek miłosny. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, to się nazywa recenzja :-D Nie lubię tego typu książek, ale po takiej opinii aż mnie korci, by książkę kupić. Klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam zamiar zabrać się za całą serię, i już się nie mogę doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ją w planie od jakiegoś czasu, jednak na razie okazji nie ma żeby przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że coś ciekawego :) O czymś takim jeszcze nie czytałam, ale z chęcią bym to zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń

© Created Eternity, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena